Witamy na stronie Klubu Jagiellońskiego. Jesteśmy republikańskim i niepartyjnym stowarzyszeniem, które próbuje oddziaływać na politykę w duchu troski o dobro wspólne. Piszemy pogłębione artykuły o polityce, gospodarce, historii i kulturze. Formułujemy obywatelskie postulaty zmian i wysyłamy petycje do władz. Publikujemy komentarze ekspertów i tematyczne raporty. Działamy w całej Polsce.

Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony. Informujemy, że korzystamy z cookies.
Sebastian Rodzik  14 lipca 2013

Czy kraje Azji Centralnej pogrążą się w chaosie?

Sebastian Rodzik  14 lipca 2013
przeczytanie zajmie 2 min
Czy kraje Azji Centralnej pogrążą się w chaosie? Kerri-Jo Stewart, CC 2.0

O poziomie skomplikowania sytuacji w Azji Centralnej świadczy szereg problemów i wyzwań, którym zaangażowane państwa nie potrafią sprostać oraz rywalizacja mocarstw, których interesy splatają się na środkowoazjatyckiej ziemi – pisze Sebastian Rodzik. 

Ekspert ZEKJ w swojej analizie dotyczącej bezpieczeństwa w Azji Centralnej po 2014 roku – czyli po zakończeniu misji ISAF w regionie – podejmuje zagadnienie przyszłości państw regionu pośrednio lub bezpośrednio związanych z sytuacją w Afganistanie.

Przedmiotem analizy Rodzika są postkomunistyczne kraje Azji Centralnej, czyli Turkmenistan, Kazachstan, Tadżykistan, Kirgistan i Uzbekistan. Wszystkie te kraje łączy wspólna przeszłość w ramach ZSSR i problemy z utrzymaniem stabilności nie tylko w regionie, ale nawet w swoich własnych granicach. Dochodzą do tego jeszcze zagrożenia zewnętrzne, tj. obrót narkotykami, terroryzm, separatyzm, ekstremizm czy przestępczość zorganizowana; one również od lat pozostają nierozwiązane – wylicza w swojej analizie ekspert.

Należy jednak pamiętać, że Azja Centralna nie została sama ze swoimi problemami. Nie sposób pominąć zaangażowania mocarstw międzynarodowych w aktualną sytuację. Rosja zabezpiecza granice Tadżykistanu, utrzymując największe zgrupowanie swoich sił poza granicami FR, i pozostanie tam aż do 2042 roku. Ekspert ZEKJ podkreśla również, że na szczycie NATO w Chicago podjęto decyzję o przekształceniu misji bojowej na stabilizacyjną: oznacza to dalsze strategiczne zaangażowanie, przede wszystkim USA, w rozwój wydarzeń w Azji Centralnej – pisze ekspert. Na dodatek Kirgistan stał się areną geopolitycznej rywalizacji Moskwy i Waszyngtonu, jak zauważa autor analizy.

Abstrahując od małych aktorów tego regionu, Sebastian Rodzik zwraca uwagę przede wszystkim na geopolityczne znaczenie Azji Centralnej w szerszym kontekście i obecność dużych graczy zainteresowanych tym obszarem: ChRL, USA, UE, Rosji, Iranu i Turcji. Brak kooperatywnej współpracy mocarstw zaangażowanych w regionie może wywołać reperkusje dla stabilności całego systemu międzynarodowego – podkreśla ekspert ZEKJ.

Całości obrazu dopełniają lokalne instytucje bezpieczeństwa, których jednym ze statutowych zadań jest budowa stabilności i dążenie do wzrostu bezpieczeństwa w regionie środkowoazjatyckim – pisze Sebastian Rodzik. Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym oraz Szanghajska Organizacja Współpracy, których członkami są prawie wszystkie kraje Azji Centralnej, nie spełniają jednak pokładanych w nich nadziei.

Więcej na ten temat w tekście Sebastiana Rodzika: „Azja Centralna po roku 2014 – co dalej?”